Czerwiec – liliowce, wpis z roku 2012, modyfikowany

Chciałam poprawić błąd w jednej nazwie, więc edytowalam wpis i okazało się, że zmieniła mu się data publikacji

Data na zdjeciu w aparacie: dzień „-3”, miesiąc „+1” 

Łącznie naliczyłam ok. 140 pędów po 7 – 24 pąków na każdym, być może dojdą jeszcze nowe, na razie nie widoczne. To mniej, niż w obu poprzednich latach, ale fatycznie zima była bardzo mroźna, a 3 odmiany w ogóle myślałam, że zdechły. Na szczęście ostatecznie przeżyły, ale malutkie i bez kwiatów. 

Majowe – 26.05 -15.06

02.06. – Pixie Parasol     

24.06 – Słowik   

25.06 – Piano Man,  Isobel’s Hot Flash 

26.06 Schnickel Fritz 

01.07 – Joylene Nicole, Sungold Candy 

02.07 – Maleny Mardi Gras, Snowy Apparition, Chablis, Royal Braid

03.07. – Strawberry Candy, Tall Angel, Double River Wye,  

04.06- Citrina, Fooled Me, Night Embers, Merriness, Crystal Rose   

06.07 – 14.07 – Barbara Mitchell, Genowefa, Pink Debiutante, Sinbad, Black Eye, Double Dream, Firecracker, El Desperado, Anasazi, kremowy NN,

??  Longfields Tweens  

Kwitły wszystkie odmiany oprócz Shimmering Elegance , Elizabeth Salter, Ride the Wind, Imperial Lemon i Kardynała, o ile czegoś nie pokręciłam z powodu wielokrotnego przesadzania.

Do dn. 14.07 skończyły : Tall Angel, Piano Man, Strawberry Candy, Chablis, Night Embers 

Do dn. 29.07 skończyły:  Pink Debiutante, Schnickel Fritz, Joylene Nicole, Maleny Mardi Gras, Snowy Apparition, Royal Braid, Fooled Me,  

do 30.07 – Sinbad, Double River Wye,

zostają: Słowik, Gienia, Sungold, El Desperado, Double Dream, Firecracker, Anasazi, kremowy NN, Longfields Tweens (dopiero w sierpniu ruszy), Crystal Rose, Merriness, Barbara Mitchell (powtarza), Isobel’s Hot Flash, Black Eye,

Do dn. 08.08 skończyły Słowik, Sungold, El Desperado, Double Dream, Firecracker, Anasazi, kremowy NN,  Crystal Rose, Merriness, , Isobel’s Hot Flash, Black Eye, 

Do 20.08 kwitły Gienia,  

Longfields Tweens, Barbara Mitchell (powtarza) 

Podsumowujac większość od 24.06 do 01.08, poza tym pojedyncze, łącznie, nie licząc majowych, 02.06-

Reklamy

Wczesne irysy

W tym roku sporo niskich irysków kwitnie i już widać, że nie wszystkie rosną w optymalnych miejscach. Ale to drobiazg. Najważniejsze, że wszystkie odmiany zakwitły, chociaż jasnożółte jakoś słabo i nie mam zdjęć. Chciałabym przesunąć pomarańczowego w rejon żółtych, może mi się coś uda zrobić, jak przekwitną.

Teraz zdjęcia, najpierw skalniak przy domu (prawa strona ścieżki), potem trójkąt przy bramce (lewa strona):

Irysy bordowe i bordowo - żółte 1

Irysy bordowe i bordowo - żółte 2

Irysy bordowe i bordowo - żółte 3

Irysy bordowe

Irysy kremowo - niebieskie

Irysy fioletowe

Irysy biało-fioletowe

Irysy biało-fioletowe i niebieskie

Irysy niebieskie

Irysy pomarańczowożółte

Wiosna się rozkreca

Maj to najpiękniejsza pora w ogrodzie. Iglaki puszczają młode pędy, kwitną skalne „poduszkowce”, ruszają irysy. Trawa i drzewa cieszą piękną jasną zielenią. I wreszcie pogoda sprzyja pracom ogrodniczym, ale też pozwala cieszyć się tym pięknem, pijąc kawkę na tarasie.

A oto plon dzisiejszych polowań z aparatem:

Ławeczka wśród drzew

Młode przyrosty na świerku

Kamasje i tulipany 1

Kamasje i tulipany 2

Rabata pod jabłonią 1

Rabata pod jabłonią 2

Tulipany botaniczne Battalini

Żółta rabatka 1

Żółta rabatka 2

Trawki

Floksiki 1

Floksiki 2

Ubiorek

Mam jeszcze zdjęcia irysków, ale poświęcę im osobny wpis.

Majowo

Pada od dawna, wszystko mokre, ale na szczęście kwiaty ożywiają szary krajobraz. Tylko szpecą wyłożone liście szafirków i trawa po kolana, bo w deszczu nie ma jak kosić.

Maj 2017

Maj 2017

Maj 2017

Maj 2017

Maj 2017

Notka z krainy tulipanów

Ostatnio się tu nie udzielam, bo też i w ogrodzie spędzam mniej czasu, pędząc gdzieś po świecie. W każdym razie mamy wiosnę, ogródek wygląda ładnie, ale w kolejnym roku nie będę przecież robiła takich samych zdjęć. 

Tym razem będą więc moje zdjęcia, ale kwiatki nie moje 🙂

Odwiedziłam park Keukenhof – każdy miłośnik ogrodnictwa wie, co to takiego. Relacja z podróży na głównym blogu jakaela.blox.pl, natomiast tu – tulipany z pawilonu Willem-Alexander. Czyste szaleństwo:

Holandia, Keukenhof 1

Holandia, Keukenhof 2

Holandia, Keukenhof 3

Holandia, Keukenhof 4

Holandia, Keukenhof 5

Holandia, Keukenhof 6

Holandia, Keukenhof 7

Holandia, Keukenhof 8

Holandia, Keukenhof 9

Holandia, Keukenhof 10

Holandia, Keukenhof 11

Holandia, Keukenhof 12

Holandia, Keukenhof 13

Holandia, Keukenhof 14

Holandia, Keukenhof 15

Holandia, Keukenhof 16

Holandia, Keukenhof 17

Holandia, Keukenhof 18

Holandia, Keukenhof 19

Holandia, Keukenhof 20

Holandia, Keukenhof 21

Holandia, Keukenhof 22

Holandia, Keukenhof 23

Holandia, Keukenhof 24

Nadchodzi wrzesień

Idzie wrzesień, czas sadzić wrzosy!

Poprzesadzałam wszystko, co zamierzałam. Zlikwidowałam dwie rabaty liliowcowo – irysowe. Liliowce trafiły na dwie główne rabaty po obu stronach jabłoni, a irysy przede wszystkim na trójkąt obok bramki, gdzie dotąd najpiękniej się trzymają takie, które posadziłam w ubiegłych latach. Mam nadzieję, że i te się w tym miejscu rozwiną. Opróżnione rabatki też już zagospodarowałam. Na jednej będą różne trawy (na razie kupiłam jedną), liliowce majowe (jeszcze nie przesadziłam) i stare irysy syberyjskie (już siedzą). Są może mniej dekoracyjne, niż te różne nowe wynalazki, ale za to ładnie się rozrastają i tworzą piękne kępy.

Druga rabata, która poza jedną godziną w samo południe, przez resztę dnia pozostaje w cieniu, wymagała więcej zachodu. Postanowiłam przenieść tam wszystkie moje różaneczniki, które właśnie lubią cień, a na front dokupić wrzosy. Wygląda to teraz tak:

Różaneczniki i wrzosy

Najpierw musiałam przygotować podłoże o odpowiednim odczynie ph. Przekopałam prawie całą rabatę, wymieszałam ziemię z trzema worami kwaśnego torfu, wykopałam płytkie dołki (różaneczniki nie korzenią się głęboko) i przeniosłam najpierw dwa duże, potem przed nimi posadziłam dwa mniejsze, a najbardziej na lewo – dwa karłowe. Nazwy zapiszę na wiosnę, jeśli uda mi się zrobić zdjęcia w porze kwitnienia. Poza największym, katawbijskim, pozostałe praktycznie nigdy nie kwitły. Albo jednak miały za ciemno w takim kącie za drzewami, albo z czasem ziemia im się odkwasiła, bo nie podlewałam odpowiednimi nawozami. Teraz jednak mają stanowiska bardzo dobrze i dużo głębiej przygotowane, poza tym będą przy samym wejściu, to o nich nie zapomnę w porze nawożenia, więc może coś się zmieni. Aczkolwiek nie koniecznie najbliższej wiosny, bo one już zawiązały pąki kwiatowe i to zakwitnie, co się utworzyło w starym miejscu.

Nadmiar ziemi przewiozłam tam, gdzie różaneczniki rosły wcześniej, i zasypałam dziury po nich. Potem kupiłam 12 wrzosów i dosadziła na froncie, jak widać. Całość okryłam włókniną i obsypałam mieloną korą. 

A ślimaczki nadal zbieram, od kilku dni tak po 20 sztuk, wcześniej cały czas powyżej 50.

Plagi egipskie

Zdjęć liliowców w tym roku nie będzie, irysów też nie umieszczałam, bo zaatakowała nas plaga ślimaków. Z liści porobiły nam pędzle, tak je wyżarły wzdłuż. Zjadły też sporą część pąków kwiatowych i samych kwiatów. W przypływie rozpaczy musiałam uciec się do chemii. W piątek rozsypałam niebieskie granulki, a w sobotę rano naliczyłam 369 zdechłych ślimaków (z ciekawości policzyłam). Przez dwie kolejne nocki doszło jeszcze 110. I całe to towarzystwo na kilkunastu metrach rabat. Wobec tego mam zamiar w przyszłym roku na wiosnę zacząć truć od razu, jak się tylko pojawią i może uchronię roślinki przed takimi tragicznymi skutkami.

Niestety część liliowców wygląda tak, że mam poważne obawy, czy w ogóle przeżyją.

Ostatnio stwierdziłam, że różne krzewy i drzewa się bardzo porozrastały i zupełnie mi się pozmieniało położenie miejsc słonecznych i cienistych. To spowodowało gorszą kondycję niektórych roślin, lubiących słonko. Musiałam więc zrobić plan i właśnie ruszyłam z przesadzaniem. W tym celu rozszerzę główną rabatę w paru miejscach, a dwie inne całkiem zlikwiduję. Czeka mnie sporo roboty, a jak skończę, będę musiała sobie zanotować, co gdzie wsadziłam, żeby móc przypisać nazwy poszczególnym odmianom. Tyle już tego mam, ze niektórych nie jestem w stanie rozpoznać bez ściągawki.


Przez kolejny tydzień zbierałam 50-80 sztuk dziennie, więc chyba już mam blisko 1000 i końca nie widać. A według instrukcji po tygodniu powinnam powtórzyć zabieg, więc zaraz jadę na zakupy, bo mi się poprzednie opakowanie skończyło. W przyszłym tygodniu rozsypiemy tę trutkę za płotem, na opuszczonej działce, bo prawdopodobnie tam jest wylęgarnia. A miałoby to taki dodatkowy atut, że nie trzeba będzie zbierać padniętych, bo nikt ich nie zobaczy.

Pierwsze wiosenne zdjęcia

Wszystko kwitnie wcześniej. Już 24 marca było dość kolorowo. O tej porze w zeszłym roku jeszcze zalegał śnieg, teraz widoki były zdecydowanie bardziej przyjazne.

Hiacynty na skalniaku

Miniaturowe narcyzki

Miniaturowe narcyzki

Dwa tygodnie później, czyli 7 kwietnia, kwitlo już dużo więcej:

Kwietniowy skalniak 1

Kwietniowy skalniak 2

Forsycja

Niestety później się zgapiłam i nie zrobiłam, ani tez nie zapisałam nic przez ponad miesiąc. A zdążyły już zakwitnąć pięknie wszystkie niskie irysy, nawet te, które w zeszłym roku nie miały pąków. Od kilku dni kwitną również niektóre wysokie, ale o nich będzie następnym razem.

Wiosna!

Na razie kwiatki mizerne, zdjęć nie robię, ale muszę koniecznie napisać o tym, że wiosna już jest. Dla odmiany, po ubiegłorocznej długiej zimie, w tym roku prawie wcale zimy nie było. Trochę śniegu, może ze dwa tygodnie mrozu pod koniec stycznia, i tyle. Od jakichś dwóch tygodni w południe bywa w okolicach 10 stopni. Dziś było nawet 15 (w cieniu!) i niebo bezchmurne, a cały tydzień ma być podobny. Kwitnie kilka krokusów i jeden pierwiosnek gruziński, ale jest sporo pąków na innych kwiatach. Mam nadzieję, że zima już żadnego spóźnionego ataku nie przypuści.

Udało mi się też dzis uporządkować rabaty, poprzycinać wszystkie badyle, sterczące od jesieni, i teraz pozostaje mi już tylko napawać się pieknymi widokami 🙂 

Rabatki gotowe

Pięknie posprzątane, przysypane świeżą czarną ziemią – będą wyglądały porządniej, zanim liście i kwiaty całkiem tę gołą ziemię zakryją. Co moze nastąpić bardzo szybko, jeśli tempo się utrzyma. Bo po zimie znów mamy lato i wiosna wybuchła nagle ze zdwojoną siłą.

Poniżej  kwiatki na skalniaku i uporządkowane rabaty:

Miłki w pełnej odsłonie

Sasankowo

Sasankowo

Forsycja i świerk Conica 

Na prawo od jabłoni

Na lewo od jabłoni